Gdzie najchętniej robicie zakupy z dziećmi? Nie znam rodzica, który uwielbia wybierać się z dzieckiem (a tym bardziej z dziećmi w liczbie mnogiej) do hipermarketu. Masz do kupienia jajka, włoszczyznę i kawałek ciasta, a mijasz zabawki, kosmetyki, elektronikę, słodycze… i milion razy tłumaczysz dlaczego nie kupisz tego czy tamtego. Albo polegniesz i kupujesz ;)

Inną sprawą jest ilość „wszystkiego” – chodzi o ilość marek, różnorodność opakowań i składów. Chcąc kupić szynkę musisz odwrócić kilka (kilkanaście?) opakowań i poczytać składy – nie raz masz poczucie, że napisy są w jakimś obcym języku albo, że z Tobą coś nie tak, skoro nie rozumiesz 3/4 słów.

img_13981

Z Tobą prawdopodobnie jest wszystko ok, także tekst jest po polsku, ale maltodekstryna, kwasy askorbinowe, plazma krwi wieprzowej i inne tajemnicze E316, E262 i E250 nie są używane przez nas w codziennej rozmowie. Za to (niestety) regularnie używane są przez producentów żywności… ale ja dzisiaj o innej żywności.

O innej żywności i o wyjątkowym miejscu…

Jest na mapie Poznania niewielki skwer: Plac Bernardyński. To w tym miejscu co tydzień odbywa się Zielony TargNajstarszy, największy i najlepiej zaopatrzony eko-targ w Poznaniu. Przez cały rok, co sobotę, z samego rana, na poznański Rynek Bernardyński przyjeżdżają rolnicy i producenci ekologicznych warzyw, owoców, nabiału, wędlin, pieczywa, soków, olei i wielu, wielu innych smakowitych i zdrowych produktów.

Muszę przyznać, że wcześniej na Zielony Targ  nie było mi po drodze, ale przed Świętami odwiedziliśmy z Tośkiem to wyjątkowe miejsce. Młody człowiek niespecjalnie chciał zrywać się w sobotni, mroźny poranek, ale jak tylko weszliśmy na Targ Teodora zaczepił przemiły Pan częstujący go gorącym barszczem z kiełbasą prosto z wielkiego garnka. Tosiek co prawda zupy odmówił (no nie zna się chłopak, bo wyglądało pysznie), ale za to dostał mikołajkowego lizaka :)

Zielony Targ jest niewielki, ale na tej niedużej przestrzeni jest wszystko, czego dusza smakosza zapragnie: prawdziwe sery, wędliny, pieczywo – wszystko naturalne i całkowicie eko! Warzywa, przetwory, miody, pierogi, wędzone ryby… Mnie urzekł zapach grzanego wina prosto z garnka, ale niestety – nie tym razem :)

img_14081

Ponieważ na Zielony Targ trafiliśmy krótko przed Świętami można było kupic także choinki i śliczne ozdoby. Sami wróciliśmy z tej wyprawy obładowani eko-ciastkami (Tosiek chciał jedne, ja drugie – więc kupiliśmy jedne i drugie :)), serem kozim, musem jabłkowo-dyniowym (który zapiekliśmy z ryżem – rewelacja), najprawdziwszymi konfiturami z wiśni i eko-warzywami.

Wiem, że będę wracać w to miejsce bo to taki mały magiczny zakątek :) Na chwilę można przenieść się do innego świata – świata pasjonatów, bo wszyscy, którzy sprzedają tam swoje fantastyczne wyroby znają je doskonale, i chętnie podpowiadają, pozwalają degustować, opowiadają o składzie, pochodzeniu produktów… świetne miejsce!

Każdy poznaniak powinien odwiedzić Zielony Targ, a jeśli ktoś jest z okolic bliższych lub dalszych i wybiera się do stolicy wielkopolski na zakupy to zanim trafi do galerii handlowej niech wpadnie na Plac Bernardyński – do innego świata :)

 

img_13481  img_14151 img_14131 img_13571 img_13611  img_13631 img_13961 img_13921 img_13701 img_13731 img_13771 img_13741 img_13861

Więcej informacji o Zielonym Targu w Poznaniu znajdziecie TUTAJ.
Oraz na profilu Zielonego Targu na FB.

Skomentuj ten wpis.

Zostaw odpowiedź

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>