Pokażcie mi dziecko, które nie lubi skakać na trampolinie :) Być może znajdą się wyjątki, jak od każdej reguły, niemniej jednak dzieci skakać lubiły, lubią i chyba się to nie zmieni. Teodor nie jest wyjątkiem – uwielbia skoki, a co się z tym wiąże – trampoliny!

Nie mam trampoliny, ale i tak poskaczę

Trampoliny ogrodowe są coraz bardziej popularne. Przy wielu domkach, w których mieszkają dzieciaki, stoją ładne i mniej ładne, spore i całkiem ogromne trampoliny. My – stety/niestety – mieszkamy w bloku. Wiele ma to zalet, ale trampoliny ustawić się nie da. Niemniej jednak, w naszej okolicy powstał klub fitness, który na swoim wyposażeniu ma… tak :) Trampoliny!

Słyszałam wcześniej o klubach, w których odbywają się tzw. Jumpy, ale wiedziałam, że są to zajęcia dla dorosłych. Pobliska Zebra Fitness ma w swojej ofercie także zajęcia dla dzieci więc… poszliśmy. A nawet pobiegliśmy prosto z przedszkola i myślałam, że Teo po całym dniu padnie po drodze i sił nie będzie miał na skakanie. Jak bardzo nie doceniłam swojego dziecka :)

Nie samym skakaniem…

Teodor był pierwszy raz na tych zajęciach i przez chwilę czuł się trochę niepewnie wchodząc do sali, gdzie nikogo nie znał. Prowadząca – przesympatyczna Ola – szybko zadbała o dobrą atmosferę i zarządziła zabawę, dzięki której dzieciaki poznały swoje imiona i czuły się bardzo swobodnie.

aaaaa

Każdy wybrał swoją trampolinę i w rytm dziecięcych piosenek rozpoczęła się zabawa – bo trudno nazwać to morderczym treningiem, choć po jakimś czasie pot z dzieciaków spływał. Skoki na trampolinach były przerywane zabawami na podłodze, obok trampolin, pod nimi i na matach. Ola wymyślała przedziwne zadania, a dzieciakom uśmiech z buzi nie schodził.  Teodorowi bardzo podobało się, że sam też miał wpływ na przebieg zajęć, że dzieci nie tylko miały wykonywać polecenia Oli, ale także same brały udział w wymyślaniu kolejnych ćwiczeń.

Między ćwiczącymi i trampolinami raczkowała Ava, której tak spodobało się w sali, że za nic nie mogłam zabrać jej na korytarz – na szczęście ani prowadzącej, ani samym dzieciakom towarzystwo nie przeszkadzało – chyba nawet była maskotką zajęć :) Chyba kupię jej strój Zebry na kolejne :)

tr18

Po skokach i zabawach przyszedł czas na wyciszenie, rozciąganie… Teo jeszcze nie opuściła sali po zakończeniu zajęć, a już pytał czy będziemy częściej przychodzić do Zebry – nazwa wyjątkowo mu się spodobała. Świetna zabawa na zajęciach to jedno, ale dla mojego syna znaczenie miała także… szafka w szatni: to, że dostał swój kluczyk do swojej szafki… jak tata na treningach :)

Nie tylko fajnie…

Kilka miesięcy temu pisałam tekst o zaletach noszenia dziecka w ramionach (->TUTAJ). Trampolina to takie kołysanie dla starszaków. Rozwój dzieciaków określa się jako rozwój psychoruchowy – oznacza to, że u kilkulatków rozwój psychiczny (intelektualny) i ruchowy (motoryczny) przebiegają wspólnym torem. Tym samym prawidłowy rozwój ruchowy wspiera rozwój intelektualny, zaś jego zakłócenie może źle wpływać na rozwój psychiczny.

Co ma trampolina do wiatraka?
A no ma :)

Pierwszym zmysłem, jaki rozwija się u dziecka – już w okresie płodowym – jest zmysł równowagi. Wszystkie wrażenia zmysłowe człowieka przechodzą przez mechanizm równowagi, dlatego rozwój wszystkich zmysłów człowieka zależy właśnie od równowagi. Prawidłowy rozwój równowagi zapewnia dzieciakom (a później dorosłym) właściwą postawę, koordynację, umiejętność orientacji w przestrzeni i czasie, orientacji w schemacie własnego ciała i jego możliwości ruchowych. Badania wykazały, że bujanie pobudza układ przedsionkowy mózgu, który wpływa także na przetwarzanie słuchowo-językowe oraz wzrokowo-przestrzenne, rozwija uwagę, pamięć, spostrzeganie, myślenie i mowę – wszystko to ma związek z przyswajaniem wiedzy, wynikami w nauce itp.

Wracając do trampoliny – poza świetną zabawą wspiera też rozwój dzieciaków. Chyba maluchy instynktownie wiedzą co dla nich dobre, dlatego tak bardzo lubią zabawy na trampolinie. Szkoda, że ten instynkt nie dotyczy też warzyw ;)

Sam klub Zebra Fitness oceniony moim okiem jest przyjazny, czysty, nowoczesny i bardzo sympatyczny – fajne miejsce. Wydawać by się mogło, że miejsce, które nie jest kolorowe, plastikowe, nie ma kulek i zjeżdżalni może nie być ulubionym miejscem dzieciaków – a jednak… Zebra ma trampoliny! Dużo trampolin! Poza tym gwarantuje dużo uśmiechu i świetną atmosferę – to idealne miejsce dla dzieciaków.

PS. W Zebrze można zorganizować też urodziny dla dziecka… kto wie, może we wrześniu własnie tam postawimy tort z 6 świeczkami :)

tr13tr14tr2tr20tr11tr3tr5tr8tr6tr9tr10tr1tr16tr7tr17tr15

 

Zdjęcia zrealizowano w klubie Zebra Fitness w Poznaniu

logo-zebra-fitness-poznan

 

Skomentuj ten wpis.

Zostaw odpowiedź

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>