Przedświąteczny szał zakupowy ruszył. Korki w okolicach galerii handlowych i rzeki ludzi wpływające do sklepów nie mają końca. Co kupują? Wszystko. Z reguły to samo co zawsze. Jeśli budżet jest większy, przedświąteczni łowczy pędzą do sklepów z elektroniką. Za główny cel obierają też sobie sklepy z galanterią skórzaną i drogie perfumerie. Kupujący prezenty dla dzieci kierują swe kroki najczęściej do dziecięcych molochów – sieciówek omijanych są przez doświadczonych rodziców z dziećmi, którzy doskonale wiedzą, że dziecka po prostu nie można tam wpuszczać. Ale już dziadkowie, ciocie, wujkowie bliżsi i dalsi, właśnie tam wybierają się po podarunki dla najmłodszych członków rodziny.
Jeśli takich babć i cioć mamy w rodzinie kilka…

prawdopodobnie nasza pociecha otrzyma stos kolejnych,
podobnych do siebie zabawek.

Pół biedy, jeśli zabawki będą edukacyjne, w miarę nieduże i ciche. Gorzej, jeśli będzie to kolejny grająco-świecący mebel, podobny do tych, które przyniesiono do Waszego domu z okazji chrzcin, roczku, wielkanocnego Zajączka, Dnia Dziecka, imienin i jeszcze kilku innych świąt.
Ponadto, kiedy pomyślimy sobie, ile te wszystkie różowe lub błękitne zabawki kosztowały wychodzi na to, że nie wypada nam się z nich nie cieszyć – w końcu darczyńca musiał się sporo wykosztować.

Są szczęśliwcy, których rodzina pyta,
co przydałoby się Malcowi.

Wówczas można śmiało powiedzieć cioci z zasobnym portfelem, że fotelik do karmienia byłby super, a dziadkom, że ich wnuczek właśnie wyrasta z kurtki i nowa będzie jak znalazł. Jeśli jednak mamy i fotelik i kurtę i buty nawet dla dziecka to…

najlepszym rozwiązaniem wydają się
prezenty praktyczne – „zużywające się”

Mam tu na myśli np. kosmetyki dla dziecka. Wszyscy rodzice wiedzą, że dobre kosmetyki to podstawa pielęgnacji Malucha, więc płyn do kąpieli, szampon i balsam zużywają się w mgnieniu oka. Ponadto, jeśli firma, tak jak np. Pollena Ostrzeszów – producent kosmetyków marki Dzidziuś, ma szeroką ofertę i można skompletować fajny, prezentowy zestaw kosmetyków, może to być bardzo praktyczny podarunek, który jednocześnie pokaże, że darczyńca troszczy się o Malucha, bo wybrał dla niego bezpieczne, dobre kosmetyki.

Co można włożyć do takiego zestawu?

Przede wszystkim, skoro to zimowy prezent: Krem ochronny na każdą pogodę Dzidziuś. Dodałabym jeszcze Emulsję do mycia i kąpieli HydroOil, (która w niczym nie ustępuje drogim preparatom do pielęgnacji skóry) i Mleczko nawilżające do ciała z tej samej serii. Warto dorzucić jeszcze dzidziusiowy szampon do włosów, który nie szczypie w oczy i np. kolorową piankę do mycia rąk. Taki zestaw można zawsze uzupełnić jeszcze jakimś „niekosmetycznym” dodatkiem np. żelem do mycia butelek Dzidziuś (jeśli mamy do czynienia z malutkim dzieckiem) lub odplamiacz do odzieży dziecięcej (jeśli to prezent dla wyjątkowego brudaska ;)).

kosm
Teraz myślicie, że oszalałam i taki zestaw kosmetyków musi kosztować majątek.

I tutaj Was zaskoczę!

Za 6 proponowanych produktów (a wierzcie mi, to nie są małe pojemności) zapłacimy ok. 70 zł. To zdecydowanie niewielki koszt w porównaniu z kolejną zabawką. Ponadto taki zestaw można dowolnie zmodyfikować – może być znacznie tańszy, lub droższy. Każdy może wybrać coś najbardziej odpowiedniego, bo w serii Dzidziuś jest aż 30 różnych preparatów dla dzieci.

Może warto szepnąć tym, którzy i tak będą kupować podarunki dla naszej pociechy, żeby może… zamiast kolejnej „szafy grającej” skompletowali podobny zestaw? Myślę, że najłatwiej będzie przekonać tych zabieganych – argumentem nie do pobicia będzie sklep internetowy Polleny, w którym można dostać te kosmetyki, dodatkowo w promocyjnych cenach ;)

dzidzius dixon mydla

Tekst powstał w ramach współpracy z marką Dzidziuś.

 

Skomentuj ten wpis.

Zostaw odpowiedź

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>