Wyjście z Tośkiem na zakupy najczęściej wiąże się z niekończącą liczba pytań „kupimy tooo?”
Opracowałam już nawet kilka patentów, jak nie dać się na zakupach naciągnąć, o których pisałam TUTAJ. Przyznam jednak, że czasem (może nawet często) ulegam prośbom, namowom i jękom i kupuję kolejne coś, bez którego moje dziecko nie może żyć (w tej konkretnej chwili, bo za dwie chwile już nie pamięta).

Ostatnio mój prawie dorosły (5,5 lat) syn uznał, że on musi koniecznie, bezapelacyjnie, całkowicie nieodwołalnie mieć taki magiczny piasek, co to go widział i żyć bez niego nie może. Miałam jakiś wyjątkowo dobry humor, bo z miejsca oznajmiła, że jak zobaczymy w sklepie, to… może kupimy. Co mi szkodzi.

Potem dogonił mnie zdrowy rozsądek…

i uznałam, że wybranie się z Tośkiem do sklepu z zabawkami to istne szaleństwo i wyrok na moim portfelu. Odpada. Wyjęłam komputer mówiąc, że możemy teraz wybrać się na zakupy. Wielkie oczy Tośka urosły do rozmiarów ślepiów małego lemura, ale szybko załapał o co mi chodzi.
Teo buszował po stronach, przeglądał, klikał… przy okazji postanowiłam przeprowadzić krótki wykład o oszczędności i porównywaniu cen. Wybraliśmy sklep Kinderroom.pl, który miał w ofercie upatrzoną, dużą paczkę piasku za najniższą cenę. No i jeszcze jedno – w tym sklepie nie musieliśmy się logować, co znacznie ułatwia robienie zakupów.

Takie zakupy, to ja mogę robić!

Ubierać siebie i dzieci nie trzeba, wózka, fotelika do auta – nie trzeba, wycieczki przez pół miasta – nie trzeba. Nie mówiąc już o tym, że znacznie taniej. Pieniądze, benzyna czas i nerwy – wszystko zaoszczędzone :)

kin8kin7kin5kin3kin2

Kolejnego dnia kurier z pudełkiem (co by nie było ;)) piachu, zapukał do naszych drzwi. Dumny Tosiek odebrał swoją przesyłkę. Chwilę powalczył z opakowaniem i… zdziwiony wyjął małą karteczkę – Mamo, ten liścik to chyba do Ciebie…
Liścik okazał się być miłym dodatkiem – Imiennym kuponem rabatowym na kolejne zakupy w tym sklepie :)

Czas na wypróbowanie piasku!

Trochę głupio się przyznać, wszak to zabawka dla dzieci, ale nie wiem, komu z nas piasek spodobał się bardziej – Tośkowi czy mnie? On oczywiście nie mógł się od niego oderwać, ale zdjęć jest tak niewiele bo… zamiast dokumentować zabawę dziecka, sama też bawiłam się Kinetic Sand – bo tak nazywa się to cudo :)

kin26kin20SAMSUNG CAMERA PICTURES

O co chodzi z tą magią?

Piasek kinetyczny to zabawka, którą trudno opisać – jej „magiczne” właściwości sprawiają, że piasek przylega do siebie i… przelewa jak ciecz. Kinetic Sand ma niesamowite możliwości odtwarzania kształtów – zabawa z foremkami jest z nim bardzo prosta (nawet z foremkami do ciastek… no innych nie mieliśmy na stanie ;)) Piasek sprawia wrażenie mokrego, ale jest całkiem suchy. Kinetic Sand można dostać w różnych kolorach i opakowaniach – Teodor wybrał kolor naturalny – w dużej paczce, prawie 1kg.

kin10kin9kin11

Ogromną zaletą piasku (zwłaszcza z punktu widzenia rodzica) jest to, że nie brudzi ani rąk, ani powierzchni z którymi się styka i sprzątanie go po zabawie jest banalnie proste – skoro przykleja się sam do siebie (i niczego innego) wystarczy dotykać jedną grudką piasku inne i…

posprząta się samo :)

To chyba jeden z powodów, dla których piasek zyskał miano Zabawki Roku 2015.

Piasek nie tylko świetnie pobudza kreatywność i wyobraźnie dziecka, ale także pozwala ćwiczyć zdolności manualne. Niektóre dzieci mają problem z motoryką małą, nieprawidłowo trzymają kredki, mają trudności z czynnościami, które wymagają sprawności dłoni i… nie chcą ćwiczyć. Taki piasek pozwoli na trenowanie motoryki małej poprzez najlepszą zabawę i bez poczucia, że właśnie odbywają się ćwiczenia.

kin15kin14kin16kin17kin21kin18kin19kin13

Piaskiem jestem zachwycona. Ale nie bez znaczenia jest też to, jak go kupiliśmy – odtąd zakupy zabawek chyba zawsze będziemy robić online. Wiele rzeczy wcześniej kupowałam w ten sposób, także dla dzieci, ale dopiero teraz odkryłam inne korzyści poza oszczędzaniem czasu i pieniędzy ;) Tęskny wzrok dziecka jakoś szybciej mija po przejściu na inną podstroną, niż po przejściu do innej alejki w sklepie, gdzie wszystko jest na wyciągnięcie ręki ;)

Za miesiąc Dzień Dziecka – chyba wykorzystam mój kupon rabatowy!

Ponieważ zdjęcia nie oddają w pełni możliwości piasku załączam Wam jeden z filmików – recenzji, jakie można znaleźć w sieci.

źródło: Youtube.com

Skomentuj ten wpis.

Zostaw odpowiedź

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>