Siedzi sobie człowiek w ciepełku matczynego łona i nagle okazuje się, że czas udać się w nieznane – czyli „urodzić się”. I o? I umęczony, ugnieciony porodowymi skurczami, lub wyciągnięty całkiem nagle i niespodziewanie, pojawia się na świecie. Czasem poprzytula się do mamy „od zewnątrz” przez chwil parę, czasem nawet takiej okazji nie ma i… i test!

No właśnie! Ledwie się zjawi na ziemskim padole, czasem oka nawet otworzyć nie zdąży i od razu poddawany jest pierwszemu testowi. Test Apgar rozpoczyna niekończące się pasmo wszelkiej maści testów i sprawdzianów, jakie w życiu człowiek zdać, lub oblać będzie musiał. Ale żeby tak od razu? W pierwszej minucie życia?

O co chodzi z tym Apgarem?

Wszystkie noworodki poddawane są testowi Apgar minimum dwukrotnie: w pierwszej i w piątej minucie życia (wychodzi na to, że życie rozpoczynamy od testu – jedzenie jest znacznie później ;))

Pediatra ocenia 5 parametrów i za każdy z nich może przyznać od 0 do 2 punktów. Ocenie poddane zostają:

- Oddychanie. Wszyscy rodzice czekają na „pierwszy krzyk” malucha – jeśli się pojawi, najczęściej oznacza to, że to zadanie na teście zostało zdane :) Dziecko musi nauczyć się oddychać, dlatego kilka pierwszych haustów powietrza bywa nerwowych, później z reguły idzie już gładko.
- Zabarwienie skóry. Różowe – zdrowe, sine – układ krążenia ma kłopoty, bardzo często chwilowe. Tak w skrócie można scharakteryzować ten element testu.
- Liczbę uderzeń serca na minutę. Narodziny to ogromna zmiana w życiu małego człowieczka, od tej chwili staje się zupełnie niezależną jednostką, zostaje „odłączony” od mamy, zaczyna działać krążenie płucne. Jeśli wszystko odpowiednio „zaskoczy” – są 2 punkty :)
- Napięcie mięśni. Mięśnie nowo narodzonego maluszka są napięte i powinny stawiać opór przy próbie prostowania nóżek – to znak, że centralny układ nerwowy działa, jak trzeba.
- Odruchy. Nikt nie lubi, kiedy wpycha mu się coś do nosa – jeśli maluch zbuntuje się podczas wprowadzania cewnika do nosa – znaczy, że ma prawidłowe odruchy :)

10 to super, a 8 to źle?

Wcale nie! Bywa, że dzieci podczas oceny w pierwszej minucie życia mają mniej punktów, a podczas kolejnego badania zyskują już 10. Zmęczenie po przeciskaniu się na świat może zaowocować niepełnym wynikiem. Także zaskoczenie po wyjęciu malca drogą cesarskiego cięcia, może skutkować niepełną punktacją. Czy to powód do obawy?

Jeśli z jakiegoś powodu będzie czego się obawiać, lekarz z pewnością to powie. Najczęściej jednak maluch, który dostał kilka punktów, był zmęczony i po pewnym czasie nadrobi zaległości. Tak jak 6, czy 7 punktów to nie powód do paniki, tak samo 10 nie gwarantuje świetnego stanu zdrowia dziecka. To tylko ocena stanu noworodka w pierwszych chwilach życia i nie zawsze ma związek z jego dalszym rozwojem.

Na własnym przykładzie przekonałam się, że Tośko, który dostał 10 punktów musiał spędzić aż dwa tygodnie w szpitalu zaraz po narodzeniu (a ja oczywiście razem z nim). Bo bakterie, bo podejrzenie wady wrodzonej nerki, bo antybiotyk… Na szczęście na podejrzeniu się skończyło, ale co się nadenerwowałam to moje! Tutaj <- zresztą mogliście przeczytać o „empatycznej” pani doktor i panice młodej mamy.

Skąd ta nazwa?

To bardzo fajna historia. Apgar to nazwisko lekarki – Virginii Apgar, która jako pierwsza wprowadziła ten test. 10 lat później okazało się, że to także akronim, dziwnym zbiegiem okoliczności pierwsze litery badanych parametrów stworzyły właśnie nazwę:
A – Appearance (Skin color) to kolor skóry,
P – Pulse  (puls/na min.) to tętno,
G – Grimace (Reflex irritability) to reakcja na bodźce,
A – Activity (Muscle tone) to napięcie mięśni,
R – Respiration  to oddychanie.

Jakkolwiek ten pierwszy w życiu test jest bardzo ważny, tak kolejne będą bywały pewnie bardziej stresujące. Jakoś w chwili narodzin człowiek ma więcej rzeczy na głowie niż przejmowanie się jakimś tam testem :)

rrge

Skomentuj ten wpis.

Zostaw odpowiedź

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>